Moje odkrycia: Turkmenistan

Szczerze mówiąc, nigdy szczególnie nie interesowałem się Turkmenistanem. Jest sobie taka środkowoazjatycka republika, coś tam jest na pewno z Kirgistanu, a coś z Uzbekistanu, no i bóg z nią. Tak myślałem. Wy pewnie też myślicie podobnie. I bardzo się mylicie. Tak, jak i ja się myliłem. Dlatego, że Turkmenistan okazał się zaczarowanym królestwem.

Reklamy