Partia jak partia

Miłość patriarchy Kiryła do Breguet (nawiązanie do skandalu związanego z retuszem fotografii Patriarchy Moskiewskiego z drogim zegarkiem na ręku – przyp. tłum.), jego próby przejęcia mieszkania dokuczliwego sąsiada, jego przejazdy po Moskwie na lampach sygnalizacyjnych i w towarzystwie Federalnej Służby Ochrony, to zupełnie normalne, zdrowe i naturalne zjawiska. Jak i aktywne angażowanie się Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w życie polityczne Rosji i surowe prześladowanie Pussy Riot. W końcu Rosyjska Cerkiew Prawosławna, to KPZR. To partia.

Reklamy

Zapomniani w okopach

Od kiedy Putin i inni rewanżyści z KGB przejęli władzę, coraz bardziej uroczyście świętujemy Dzień Zwycięstwa. Co roku, przez cały maj, coraz lżej jest nam wspominać Wielką Wojnę, w czasie której już prawie nikt z nas nie walczył.