Witajcie w Rosji i Francja Dmitrija Głuchowskiego

„W naszym kraju sytuacja jest dość groteskowa i absurdalna, ale postanowiłem ją jeszcze nieco wyolbrzymić” - tak pisarz Dmitrij Głuchowski przedstawił swoją książkę „Witajcie w Rosji”, która dopiero co miała premierę we Francji. W wywiadzie dla RFI na paryskich targach książki (Salon du livre) skomentował bojkot pawilonu rosyjskiego przez francuskiego prezydenta, wspomniał o doświadczeniu związanym z życiem we Francji i wyjaśnił dlaczego „nie skłania się do uległości” w dniu 18 marca.

Reklamy

Moje odkrycia: Las Vegas

Jechałem do Las Vegas po raz pierwszy i myślałem: oto ona, świątynia zepsucia. Och, zaraz zachłyśnie mnie. Oj, skosztuję zakazanego owocu, trzymajcie mnie tylko. Przecież gdzieś tutaj działa się akcja filmu Kac Vegas. Jak zaraz rzucą się na mnie pokusy!

Moje odkrycia: Arabia Saudyjska

W poprzedniej pracy dziennikarskiej, miałem okazję polecieć za prezydentem do Arabii Saudyjskiej. Zdaje się, że wtedy też próbowaliśmy bez skutku ubić z nimi interes, chociaż w tych dawnych latach ropa kosztowała tyle, że nawet zwykli ludzie wariowali. Ale już wtedy patrzyliśmy w przyszłość z podejrzliwością, oczekując od niej różnych podstępów.

Moje odkrycia: Turkmenistan

Szczerze mówiąc, nigdy szczególnie nie interesowałem się Turkmenistanem. Jest sobie taka środkowoazjatycka republika, coś tam jest na pewno z Kirgistanu, a coś z Uzbekistanu, no i bóg z nią. Tak myślałem. Wy pewnie też myślicie podobnie. I bardzo się mylicie. Tak, jak i ja się myliłem. Dlatego, że Turkmenistan okazał się zaczarowanym królestwem.

Moje odkrycia: Czarnobyl

Dla mojego pokolenia, Czarnobyl oznacza nie najstraszniejszą katastrofę technologiczną współczesności; nie historię zatajania przed narodem okrutnego zagrożenia; nie bohaterstwo tych, którzy rzucili się do gaszenia atomowego pożaru własnymi ciałami, niczym mrówki, próbujące uratować podpalone mrowisko.